Pokazywanie postów oznaczonych etykietą D. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą D. Pokaż wszystkie posty

20 lis 2017

Otomachi Una - Dancing Mary


Tytuł oryginalny: ダンシング・メアリー
Tytuł romaji: Danshing Mearii (Dancing Mary)
Tytuł polski: Tańcząca Mary
Tekst i muzyka: Kiri
Wokal: Otomachi Una


Płomyki świec drżą. W pękniętym lustrze
zobaczyłam ciebie.
Dziś noc, pod niewidzialnym księżycem
przyszłam cię przeklnąć!

W ciemności ktoś woła moje imię.
Znudziło mi się to już.
Chcę wreszcie rzucić tę robotę
i słuchać metalcore-u!  

No tak, rzucanie klątw to moja praca…
Ale w branży duchów nie ma lekko.
Za 25 zł za godzinę stać mnie tylko na białą (podartą) sukienkę. (płacz)
Proszę, niech ktoś mnie utrzymuje!
Kochaj mnie w lustrze.
Przestań, nie polewaj mnie wodą święconą!!

W nocy wszyscy młodzi tańczą.
Ja jestem martwa, ale dajcie mi przyłączyć.
Przykre uczucia zostawiam w lustrze.
Załatwiają mnie ksiądz i zakonnica.

Można powiedzieć, że jestem zachodnią Sadako.
Dobrze rozumiem się z JAPONIĄ.
Chciałabym kiedyś być takim pięknym upiorem, jak ona!  

Chcę, żebyś przyjął moją ciepłą miłość.
Nie chcę zostać sama w tym zamkniętym świecie.
Kiedy żyłam, byłam sama. Więc dlaczego?!
Czemu po śmierci też dręczy mnie samotność?!

W nocy wszyscy młodzi tańczą.
Ze świata obok dochodzi SOS.
Wsadźcie sobie gdzieś tę umowę o pracę!
Chcę sobie pożyć bez zasad.

Czuję cię przed sobą.
Przez lustro płynie twoje agape.
Chwiejąc się na nogach mówię KONNICHIWA!  
Przybyłam do ciebie z bardzo daleka. ///

Skoro uczucia przekraczają barierę wymiarów,
to cię nie zabiję.
Jestem cała w ranach, ale kochaj mnie!
A teraz zatańczmy i pijmy
aż padniemy.

7 cze 2017

GUMI - Drogi sobowtórze


Tytuł oryginalny: 拝啓ドッペルゲンガー
Tytuł romaji: Haikei dopperugengaa (doppelganger)
Tytuł polski: Drogi sobowtórze
Tekst i muzyka: kemu
Tuning: OrebananaP
Wokal: GUMI


„Cześć, jestem twoim sobowtórem.”
Co to za żart? Przecieram oczy.
W pokoju widać dwa cienie               
i kurtyna znów się podnosi.

„Mówiłaś, że chciałabyś móc się rozdwoić.”
„Twoja szczerość przywołała mnie do istnienia.”
No faktycznie, chciałam.

Nieważne, jak to zrobisz, po prostu chcę widzieć rezultaty.
Bezsensowne, nic nie znaczące wynagrodzenie.
Ej, ale nie myśl o tym,
są ważniejsze sprawy. Dobra.
„Tak, tak, zrobię to, zrobię wszystko.
W końcu jestem twoim sobowtórem,”
mówi mesjasz powstrzymując się od śmiechu.

Drogi sobowtórze, kim ty, kim ty jesteś?
Aa, zmieszana i skrzyżowana, kim ja jestem?
Zobacz, jesteśmy nierzeczywistym #0 i #1.
Nie ma nawet dowodu na naszą egzystencję.
Drogi sobowtórze, jesteś ty, jesteś ty kim?
Świat nie zauważy jednego uszczerbionego istnienia.
Niekończący się, cudowny cykl śmierci i odrodzenia
wskazuje spaczoną właściwą odpowiedź. Runpappa

Coś w ten poniedziałek jest nie tak.
Spójność kruszy się kawałek po kawałku,
rzucając na mnie podejrzenia.
„Kim ty w ogóle jesteś?”

Czekaj chwilę!
Nie wiem, co wczoraj się działo, ani co mówiłam.
W mgnieniu oka mój cień zaczął się rozpływać.
Co ze mną jest?
No błagam, oddaj mi moje istnienie!

„Przykro mi, ale całkiem mi tutaj dobrze.”
„Chyba sama już wiesz,
że nie mam tu dla ciebie miejsca?”
„Skoro zabrano ci miejsce, ty też musisz je komuś zabrać.
Teraz twoja kolej, rozumiesz?”
mówi zaborca powstrzymując się od śmiechu.

Drogi sobowtórze, kim ty, kim ty jesteś?
Aa, zmieszana i skrzyżowana, kim ja jestem?
No, tak, to chyba by się zgadzało.
Krzesło życia jest tylko jedno.
Drogi sobowtórze, jesteś ty, jesteś ty kim?
Proszę, zanim ta jedna kropla skapnie i wyparuje,
daj mi kogokolwiek, cokolwiek, w czym można istnieć!
Wskaż tę spaczoną właściwą odpowiedź. Runpappa

PRAY
Tak wygląda nieskończony łańcuch ludzkiej karmy.
PAIN
Ulegają sobie, wybaczają sobie i to ich zadowala.
PRAY
Ułamany fragment. Bezwartościowy ból. Nadzieja i miłość.
PAIN
Powierzają się sobie, żeby narodziła się nowa inicjacja.
PRAY
„Wyżyję twoje życie za ciebie do pełna.”
PAIN
„Dlatego ty musisz ocalić następną.”
PRAY
„Przecież wiesz już, co trzeba zrobić, nie?”
PAIN
Błagam, niech ktoś ześle mi cud.

Drogi sobowtórze, kim ty, kim ty jesteś?
Aa, zmieszana i skrzyżowana, kim ja jestem?
Już nie mogę się powstrzymać, nie mogę się cofnąć.
Cześć, jestem twoim…

Drogi sobowtórze, jestem nim, jestem nim ja.
Nawet gdyby świat zauważył to uszczerbione istnienie,
niekończący się, cudowny cykl śmierci i odrodzenia
wskaże spaczoną właściwą odpowiedź.
Postaraj się! Runpappa


„Cześć, jestem twoim sobowtórem.”

16 maj 2017

Hatsune Miku - Dwulicowi kochankowie


Tytuł oryginalny: 裏表ラバーズ
Tytuł romaji: Uraomote Rabaazu (Lovers)
Tytuł polski: Dwulicowi kochankowie
Tekst i muzyka: wowaka
Wokal: Hatsune Miku


Kiedy obudziłam się z miłego snu, mój mózg
przeniknęła osobliwa rzecz zwana miłością, i wtedy.
Moje serce rozdarte zostało na dwoje,
a ja oczywiście nie byłam zdolna się opanować.
Pod wpływem niewinnych, niewymiernych emocji wyrzuciłam z siebie ogólnikowe argumenty.
Chciałabym chociaż mieć wzrok na tyle dobry, żeby móc ustalić swoje obecne położenie.

Moje dni dominuje jedno pytanie: „Dlaczego?” Bo tak, a nie inaczej; do widzenia, kotku.
Jedna część mnie patrzy rzeczywistości prosto w oczy, druga od niej ucieka.
„Nie stanie się może coś dobrego?” pytam sama siebie, wywrócona na lewą stronę.
Pytam się, odpowiadam sobie, znów pytam, odpowiadam na kolejne i tak dalej, aaaa!

Po prostu instynktownie cię dotknęłam, ale nie mam nic do powiedzenia.
To boli, dotknij mnie, oddycham ciężko; czuję się jak w siódmym niebie.
Ani tak, ani siak, ani u nich, ani u mnie…
Chcę skoczyć tam natychmiast.

Już jestem kompletnie zakochana; przepona mi się nadyma.
Oszałamia mnie ten silny smak. Doprawdy dwulicowi!
Ograniczają mnie twoje groźby; zaklejasz mi siatkówkę.
Dobra, poddaj się miłości i już! Tęsknię, nię, nie, nie!

Kiedy obudziłam się z niemiłego snu, mój mózg
przeniknęła osobliwa rzecz zwana miłością, i wtedy.
Moje serce rozdarte zostało na dwoje,
a ja oczywiście nie byłam zdolna się pohamować.
Ogólnie wyhodowałam sobie ego nawadnianie przez niewinne katastrofy.
Chyba chociaż jakoś udało mi się wyłapać słowa, które potwierdzają moje obecne położenie.

Moje dni dominuje jedno pytanie: „Dlaczego?” Bo tak, a nie inaczej; do widzenia, kotku.
Jedna część mnie patrzy rzeczywistości prosto w oczy, druga od niej ucieka.
„Nie stanie się może coś dobrego?” pytam sama siebie, wywrócona na lewą stronę.
Pytam się, odpowiadam sobie, znów pytam, odpowiadam na kolejne i tak dalej, aaaa!

Po prostu instynktownie cię dotknęłam, ale nie mam nic do powiedzenia.
To boli, dotknij mnie, oddycham ciężko; czuję się jak w siódmym niebie.
Ani tak, ani siak, ani u nich, ani u mnie…
Wskakuj tam natychmiast!

Nienawidzę ślepo; ustalam, dokąd dziś iść.
Zmuszasz mnie do obietnic. Zobaczysz jego drugie oblicze!
Uwodzę prowokująco, śpiewam impulsywnie.
Dobra, poddaj się miłości i już! Tęsknię… ani trochę.
Już jestem kompletnie zakochana; przepona mi się nadyma.
Oszałamia mnie ten silny smak. Doprawdy dwulicowi!
Ograniczają mnie twoje groźby; zaklejasz mi siatkówkę.
Dobra, poddaj się miłości i już! Tęsknię, nię, nie, nie!

23 lut 2017

GUMI - Dowód na to, że wszystkie problemy miłosne można rozwiązać za pomocą konstrukcji geometrycznych


Tytuł oryginalny: 色恋沙汰は全て作図で解決可能であることの証明
Tytuł romaji: Irokoizata wa subete sakuzu de kaiketsu kanou de aru koto no shoumei
Tytuł polski: Dowód na to, że wszystkie problemy miłosne można rozwiązać za pomocą konstrukcji geometrycznych
Tekst i muzyka: Manbo-P
Wokal: GUMI


Kocham matematykę.
Szukam tego jednego jedynego rozwiązania.
Ale jeszcze bardziej kocham
swoją koleżankę z dzieciństwa.
Dziś znów rozpaczliwie próbuję się jej przypodobać.

Jakie śliczne kolczyki w kształcie rombów!
Każdy bok jednakowej długości!
Idealnie równoległe…
Równoległe ze wszystkich stron!

Obie przekątne przecinają się prostopadle w swoich środkach,
a w dodatku są dwusiecznymi kątów!
Co za piękna figura! (2x)
„No tak…”
Czemu nie robi to na tobie wrażenia?
Nie rób miny, jakbyś była krzywą!

Z mojego zakłopotania pod nosem śmieje się popularny wśród dziewczyn przystojniak (Pan Twarz-Złoty-Podział).
Nie mów, że ty też masz ją na oku?!
Czas na geometrię!

Pośrodku łączącej ich linii
skonstruuję mur nie do przekroczenia!
Cyrklem nakreśl okrąg z nią jako środek,
nakreśl też jego o tym samym promieniu.
Teraz połącz punkty przecięcia
i otrzymasz symetralną odcinka!
Widzisz teraz, jaką moc ma matematyka?!
Chociaż zburzyłaś ją mocą swoich mięśni…

Dziś jest dzień jej urodzin,
więc postanowiłem zaskoczyć ją tortem.
Gdyby pominąć fakt, że 80% tortu zjadłem sam,
to prezent idealny! (2x)
„Zjedzmy go na pół…” mówisz krótko.
Ja zjadłem go już w 80%, także podziękuję!
„Idioto!” Że co?!

Gdyby moje zdolności matematyczne uznać za pegaza,
to twoje byłyby wydzielającym śluz, ale uroczym robakiem.
Czas na geometrię!

Podział kąta na połowy? Taki roponicz*
to bułka z masłem jak paramahmgehrowanie*!
Nakreśl okrąg na wierzchołku,
nakreśl punkty przecięcia o tym samym promieniu.
Teraz połącz je z wierzchołkiem
i otrzymasz dwusieczną kąta!

Tort rozsypał się na nic,
a ty zrobiłaś niewesołą minę…

…Załatwiłem się!
Przez matematykę mnie znienawidziła.
Kiedyś to było dobrze, chodziliśmy za ręce i robiliśmy sobie zdjęcia.
Myślałem, że łączy nas konkretna linia,
a nie coś tak niestatecznego, jak czerwona nić przeznaczenia.
Czas na geometrię!

To zdjęcie pełne wspomnień rozedrę na pół
i swoją miłość kategorycznie sprowadzę do zera.
Nakreśl na linii okrąg od rąk,
nakreśl od punktów przecięcia o tym samym promieniu.
Teraz połącz te ręce z punktami
i otrzymasz prostopadłe pożegnanie.

Zobaczyła, jak wyrzucam zdjęcie
i uciekła ze łzami w oczach.

Straciłem cię z oczu,
ale podobno ktoś widział cię na głównej ulicy.
Najkrótsza trasa stąd do ciebie
to linia prostopadła!
Czas na geometrię!

Przecież matematyką zainteresowałem się po to,
żeby móc wyznaczyć najkrótszą drogę do ciebie.
Cyrkiel wbij tu i nakreśl okrąg na tamtej ulicy,
nakreśl od punktów przecięcia o tym samym promieniu.

Teraz biegnij w miejsce, gdzie się przecinają!
Przedrzyj się przez drzewa!
Zaczepiają się o mnie gałęzie, ale nic nie boli,
nie czuję zmęczenia. Czuję tylko…
ogień, którego nie da się opisać równaniem.

Znalazłem cię,
powiedziałem, że cię kocham.
Ty się uśmiechnęłaś.
Rozwiązanie jest jedno.
*Roponicz, paramahmgehrowanie – wymyślone słowa określające wymyślone rodzaje działań matematycznych.

6 lip 2016

Hatsune Miku - Deepblue


Tytuł oryginalny: Deepblue
Tytuł polski: Głęboki błękit
Tekst i muzyka: Wonder-K
Wokal: Hatsune Miku


Świat otumanił mnie swoimi figlami i sprawił, że zaczęłam oczekiwać za wiele.
Dałam się oszukać tyle razy, a za każdym razem w końcu zastałam tylko smutek.

Cuda się nie zdarzają. Dalej będę tylko
spadać w tej próżni. A przecież tylko chciałam cię dotknąć.

W świecie, do którego nie dociera niczyj głos,
stale cię sobie wspominam.
Chciałabym, żebyś mnie obudził
za sprawą światła pewniejszego od słów.

W okamgnieniu zaczęłam o tym zapominać, żeby nie zadawać sobie bólu.
Gdybym przestała cokolwiek czuć, może wreszcie zaznałabym spokoju.

Ale moje emocje delikatnie gładzą
Pragnienia i instynkty, które bez przerwy brzęczą mi w uszach.

W świecie, który odrzucił nawet mój własny głos,
stale cię sobie wspominałam.
Chciałabym, żebyś mnie obudził
za sprawą światła pewniejszego od słów.

Samo twoje istnienie, tak,
może dać mi szczęście i radość.
Nawet jeśli oznaczałoby to mój pełen rozpaczy koniec,
ja nadal chcę dotknąć prawdy.

W świecie, do którego nie dociera niczyj głos,
stale cię sobie wspominam.
Chciałabym, żebyś mnie obudził
za pomocą światła pewniejszego od słów.
Obudź mnie w tej chwili

za sprawą tego bólu.

15 maj 2016

Hatsune Miku - Dziękuję, Poczucie Pustki


Tytuł oryginalny: サンキュー虚無感
Tytuł romaji: Sankyuu kyomukan
Tytuł polski: Dziękuję, Poczucie Pustki
Tekst i muzyka: Han’yuu Maigo
Wokal: Hatsune Miku


Znalazłam się w nocy, jest druga nad ranem i nie mogę spać.
Chyba zmarnowałam trochę za dużo czasu.
Nie mam aż tylu rzeczy, które chciałabym ci powiedzieć,
ale cieszę się, że znów mogliśmy się spotkać.

Wiesz, podrosłam i znalazłam marzenia.
Były też dni, kiedy płakałam z frustracji.
Myślałam nawet o czymś tak głupim, jak sens życia.
Zakochałam się, ale potem otworzyłam oczy.
Wtedy w mgnieniu oka pojawiłeś się ty.
W dniu, kiedy mój przyjaciel zmienił się w proch,
i teraz też.

Dziękuję, Poczucie Pustki. (3x)
Proszę, uśmiechnij się.
Dziękuję, Poczucie Pustki. (3x)
Będziemy razem na zawsze.
Dziękuję, Poczucie Pustki. (3x)
Proszę, uśmiechnij się.
Dziękuję, Poczucie Pustki…
Zawsze i na zawsze.

Żegnaj. Żegnaj, poczucie deja vu.
Żegnaj. Żegnaj, poczucie nienawiści.
Poczucie dystansu między tobą a mną.
Poczucie kruchości życia, które dały mi moje zmysły.

Lekko, lekko, leciutko…
Chcę dryfować po morzu, jakim jesteś ty.
Lekko, lekko, leciutko…
Pozwól mi być przy tobie, chcę spać.

Zakryłam uszy i wyrzuciłam światło,
które mnie wychowało.
Mroźnymi oczami spojrzałam w pustkę tamtego letniego dnia.
Na nieistniejącej już ścieżce bez drogowskazów,
zawsze byłeś ty.
A mimo to, któregoś razu… Jaka ze mnie idiotka.

Dziękuję, Poczucie Pustki. (3x)
Proszę, uśmiechnij się.
Dziękuję, Poczucie Pustki. (3x)
Będziemy razem na zawsze.
Dziękuję, Poczucie Pustki. (3x)
Proszę, uśmiechnij się.
Dziękuję, Poczucie Pustki…
Zawsze i na zawsze.

Noc minęła.