21 wrz 2012

Takie tam. Wstęp + część 1.

Witam wszystkich czytelników mojego bloga! Jako że wiem, że niektórych z was interesują tego typu rzeczy, postanowiłam, że od czasu do czasu postaram się napisać jakąś notkę na temat języka japońskiego. Nie będą to jako takie lekcje ani nic w ten deseń, ale będę wyjaśniać pewne niuanse i mówić na temat trudności w tłumaczeniu tekstów piosenek itp. Mam nadzieję, że chociaż części z was się to spodoba/przyda.

W pierwszej części tego 'cyklu' poruszę temat dwóch partykuł (plus zostanie wtrącone coś o trzeciej), z których używaniem osoby uczące się języka japońskiego nieraz mają trudności. 

Zacznijmy od tego, czym jest właściwie ta cała 'partykuła'. Zakładam, że spora część osób nie słyszała tego terminu przed rozpoczęciem nauki japońskiego, gdyż pomimo że partykuły w języku polskim występują, to nie wspomina się o nich na lekcjach tego języka. Najprościej mówiąc, 'partykuła' to nieodmienny wyraz, który sam w sobie nie posiada własnego znaczenia. Przykładami takich wyrazów w języku polskich mogą być 'czy' oraz 'oby', czy też używane tak często w mowie potocznej 'no'. Są to wyrazy, których jako takich nie da się również przetłumaczyć na inny język - można je przetłumaczyć tylko i wyłącznie wtedy, kiedy ma się daną resztę zdania. Innymi słowy, znaczenie danej partykuły ustalane jest na podstawie kontekstu zdania, w którym ów partykuła występuje. 

Podczas gdy w naszym języku partykuły nie stanowią dużej jego części, w japońskim mało jest zdań, w których nie pojawiłaby się partykuła. Jest ich mnóstwo i aż trudno by je było zliczyć. Ale dziś chcę skupić się na dwóch z nich. 

Wprawiającymi w zakłopotanie ludzi uczących się języka Kraju Kwitnącej Wiśni patykułami są wyrazy następujące: 'wa' (は) i 'ga' (が). (Warto pamiętać, że ta pierwsza jest zapisywana znakiem, który tylko jako partykuła jest czytany jako 'wa', czy bardziej po polsku - 'ła', a w wyrazach czyta się go 'ha' i tak też może być czasem zapisywana. Nie jest to błąd!) Ale nie tak diabeł straszny, jak go malują. Zaraz sami się o tym przekonacie. 

Spójrzmy najpierw na następujące zdanie zapisane w języku polskim.
'Chłopiec wszedł do pokoju.'
Nacisk w tym zdaniu położony jest na jego końcową część - na czynność, jaką chłopiec wykonał. Co zrobił chłopiec? Wszedł do pokoju. Chcą położyć nacisk na wykonaną czynność, użylibyśmy partykuły 'wa'. 
Po przekładzie na język japoński zdanie to wygląda w ten sposób.
「少年は部屋に入りました。」
(しょうねんはへやにはいりました。// Shōnen wa heya ni hairimashita. // Syônen wa heya ni hairimasita.)

Zamieńmy teraz trochę kolejność wyrazów w zdaniu polskim. 
'Do pokoju wszedł chłopiec.'
W tym przypadku również nacisk jest na końcowej części, prawda? Jednak na miejsce czynności wkroczył jej wykonawca. Logiczne jest zatem, że chcąc położyć nacisk na wykonawcę czynności, powinno się zastosować tę drugę partykułę, 'ga'. 
A więc teraz zdanie to przybierze formą następującą.
「少年が部屋に入りました。」
(しょうねんがへやにはいりました。// Shōnen ga heya ni hairimashita. // Syônen ga heya ni hairimasita.)

Oczywiście, jak to w każdym języku, tak i w japońskim, pojawiają się od czasu do czasu dziwne zawroty. Dla przykładu mogłabym tu podać używanie 'ga' zamiast 'o' (を, zapisywane także jak 'wo'). Są to jednak rzadkie wyjątki, więc nie będę wam na razie zawrać tym głowy.

Jeśli mielibyście jakieś pomysły na tego typu notki lub tematy, które chcielibyście, abym poruszyła, to proszę o komentarze~. Jestem otwarta na sugestie, choć jeśli znajdzie się ich dużo, to nie obiecuję, że omówię wszystkie zaproponowane tematy. W następnej notce najprawdopodobniej poruszę temat systemów romanizacyjnych. 

1 komentarz:

  1. Dobry pomysł! Czekam na więcej takich notek :)

    OdpowiedzUsuń